Piwo, a dieta odchudzająca

Niemal 50% cywilizowanej społeczności boryka się z nadmiarem tkanki tłuszczowej. To ogromny problem, który zdaje się stale narastać. Tylko na przestrzeni ostatnich trzech dekad liczba osób z nadwagą wzrosła o około 25%.

Nie dziwi zatem fakt, że odchudzanie staje się tematem o niezwykłej popularności. Każdego dnia informacji dotyczących metod i sposobów na redukcję zbędnych kilogramów poszukują tysiące osób. Pytania pojawiające się na forach tematycznych, blogach o zdrowiu i urodzie czy portalach mają bardzo różny charakter. Dzisiaj pragniemy odpowiedzieć na jedno z nich, a mianowicie:

Czy można pić piwo podczas redukcji wagi?
Dieta odchudzająca może, ale nie musi być wolna od alkoholu. Choć powszechnie mówi się o tzw. brzuchu piwnym, to tak naprawdę nie ma on zbyt wiele wspólnego z piciem piwa.

Co prawda piwo jest dosyć kaloryczne, ale nie stanowi samo w sobie przeszkody w odchudzaniu. Oczywiście zbyt duża ilość pochłanianego trunku dziennie bardzo szybko kończy się przyrostem wagi. Butelka jasnego piwa to około 250 kalorii. Nie trudno zatem przeliczyć, że pijąc 3-4 piwa dziennie możemy zwiększyć przeciętną dawkę kalorii o około 50%. To całkiem sporo, nieprawdaż?

Wszystko powinno być konsumowane i dostarczane z głową. Podobnie jest z piwem. Jeśli chcemy schudnąć, powinniśmy po prostu zredukować ilość dostarczanego trunku lub dodatkowo zapewnić aktywność fizyczną, która pozwoli nam spalić dostarczony materiał energetyczny.

Piwo jako izotonik
Według wielu badań, dawka 250 mililitrów jasnego piwa to świetny izotonik. Wielu lekarzy i trenerów zaleca spożycie piwa w takiej ilości po treningu. Należy mieć jednak na uwadze, że przekraczając dawkę – te właściwości złotego trunku są eliminowane.

Reasumując, odchudzając się picie piwa nie jest wskazane, aczkolwiek nie jest także zabronione.

 

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *